Jeszcze do niedawna za taniego elektryka można było uznać auto wyłącznie używane; bo samochody typu BEV (Battery Electric Vehicle) tracą na wartości szybciej niż ich spalinowe odpowiedniki, zatem ich zakup można było uznać za opłacalny. Teraz? Jest zupełnie inaczej, bo obecnie auto z silnikiem elektrycznym coraz częściej oznacza rozsądnie skalkulowany wybór – pod kątem finansowym, wizerunkowym i komfortowym. W 2026 roku da się wejść w elektromobilność bez budżetu godnego auta premium. O jakich wartościach mówimy? Tego dowiesz się z naszego artykułu!
Dlaczego „tani elektryk” w 2026 brzmi inaczej niż dwa lata temu?
Dwa lata temu auto elektryczne z półki ekonomicznej trudno było uznać za godne zakupu; mała bateria, wolne ładowanie, skromne wyposażenie, a do tego często cena, której nie dało się uznać za atrakcyjną, szczególnie na polu aut spalinowych. W 2026 rynek zupełnie się zmienił i prezentuje się tak, jak nie prezentował się nigdy wcześniej.
Obecnie próg wejścia w BEV sięga kwot… poniżej 100 000,00 zł, co samo w sobie stanowi dużą przewagę względem ubiegłych lat. Więc na pytanie, ile kosztuje samochód elektryczny w 2026 roku, odpowiedź jest jedna – mniej, niż kiedykolwiek wcześniej.
Ile kosztują najtańsze nowe samochody elektryczne – co kryje się pod hasłem „najtańsze”?
W tym rankingu pod sformułowaniem „najtańsze” kryje się to, co najważniejsze dla każdego klienta: najniższa cena startowa z oficjalnego cennika lub konfiguratora producenta, dla nowego auta dostępnego w Polsce.
Udowadniamy, że elektryczny samochód:
- nie musi być drogi w zakupie;
- może być tani w eksploatacji;
- może mieć bogate wyposażenie;
- jest niedrogi w serwisie;
- bywa lepszym wyborem niż benzyna lub diesel.
Bo to, ile kosztuje najtańszy samochód elektryczny, to tylko początek historii; dopiero później dochodzą kwestie, przez które wiele osób nie decyduje się na ich zakup.
Co ciekawe, nowoczesne modele mają w sobie równie nowoczesne technologie; automatyczną klimatyzację (lub minimum klimatyzację manualną w najtańszych wariantach), elektrycznie sterowane lusterka boczne, elektryczny hamulec postojowy, światła dzienne LED, tylne czujniki parkowania i dopracowany system multimedialny oraz cyfrowe zegary. Często bez dopłat otrzymasz też kamerę cofania. Wyposażenie standardowe jest naprawdę bogate, a dzięki opcjom dodatkowym tanim elektrykom coraz bliżej do aut z segmentu premium.
Dopłaty na elektryczne samochody w 2026 roku – obniżysz cenę nawet o 40 000,00 zł
Kupując najtańszy samochód elektryczny, wcale nie musisz płacić u dealera tyle, ile wynosi cena jego zakupu na broszurze. Wprost przeciwnie, ceny katalogowe obowiązują, ale tylko tych klientów, którzy nie zadbają o swoje finanse zawczasu.
W 2026 roku działa program NaszEauto, czyli dotacja do zakupu, leasingu lub wynajmu długoterminowego nowego auta elektrycznego, która w maksymalnym wariancie może wynieść do 40 000 zł. Nabór wniosków ma charakter ciągły i trwa od 03.02.2025 do 30.04.2026 lub do wyczerpania puli, a wnioski składa się elektronicznie przez Generator Wniosków o Dofinansowanie (GWD).
- Do wsparcia kwalifikują się wyłącznie nowe samochody elektryczne kategorii M1, wcześniej niezarejestrowane.
- Maksymalna kwota dotacji może wynieść 40 000 zł (w zależności od spełnienia warunków programu).
- O wsparcie mogą występować osoby fizyczne oraz osoby fizyczne prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą.
- Obowiązuje limit ceny pojazdu: do 225 000 zł netto dla samochodu osobowego M1.
- Nabór trwa do 30.04.2026 (lub do wyczerpania alokacji), a wnioski przyjmowane są wyłącznie elektronicznie w GWD.
Ranking – najtańsze nowe samochody elektryczne 2026
Poniżej znajdziesz ceny startowe brutto najtańszych aut elektrycznych na polskim rynku z oficjalnych cenników i stron producentów na przełom 2025/2026. Kolejność jest nieprzypadkowa: od najdroższego, aż do tego zdecydowanie najtańszego.
Hyundai INSTER – najtańszy samochód elektryczny prosto z Korei Południowej
Cena: 107 900 zł
INSTER mocno gra przestrzenią: przez wysoki dach i fotele składane na płasko kabina zyskała zaskakująco praktyczny charakter. Dodatkowy smaczek to przesuwana tylna kanapa: można ją przesunąć bez składania nawet o 16 cm, co przekłada się na wyraźny skok pojemności bagażnika z 238 do 351 litrów.
Południowokoreańskie auto bywa dobrze oceniane też za szybkie ładowanie 10–80% w 30 minut i zasięg sięgający 370 km. Wszystko to ma być przydatne przy planowaniu dnia i podróży. Do tego dochodzi praktyczna funkcja V2L (w wyższej wersji), czyli zasilanie urządzeń z auta (do 3,6 kW) – przydatne, gdy trzeba podładować laptop, sprzęt foto albo hulajnogę bez szukania gniazdka.
- zasięg WLTP: 327 km (wersja 42 kWh)
- przyspieszenie 0–100 km/h: 11,7 s, prędkość maks.: 140 km/h
- ładowanie DC „do 80%”: 58 min na 50 kW albo 30 min na stacji 350 kW
- gwarancja na baterię WN: 8 lat / 160 000 km
Fiat Grande Panda Electric – samochód elektryczny dla wielbicieli niskiej ceny
Cena: 106 000 zł
Grande Panda w wersji elektrycznej stanowi włoską odpowiedź na wymagania stawiane przez współczesnych nabywców: ciszę podczas jazdy, natychmiastowy moment obrotowy i duży deklarowany zasięg, który tutaj wynosi aż do 320 km w cyklu mieszanym WLTP. Projektanci postawili też nacisk na sprytne schowki i wygodę bez komplikacji – samochód ma być intuicyjny w obsłudze, ale nie demonstracyjnie futurystyczny.
- napęd: 113 KM, akumulator: 44 kWh
- zasięg mieszany WLTP: do 320 km
- w standardzie: m.in. asystent pasa, awaryjne hamowanie z wykrywaniem pieszych i rowerzystów, ISOFIX
- ceny wersji: 106 000 / 112 000 / 125 000 zł (POP/ICON/LA PRIMA)
Citroën ë-C3 – najtańsze samochody elektryczne o nietuzinkowej stylistyce
Cena: 88 900 zł
Citroën ë-C3 francuski producent określił jako ucieleśnienie komfortu. Widać to między innymi po wnętrzu, w tym po technologii Advanced Comfort, dzięki której samochód zachwyca komfortem równoważnym z tym, jaki dają wyłącznie auta wysokiej klasy. W tanich elektrykach najczęściej odczuwa się twardość zawieszenia i hałas – podczas gdy tu przeważa spokój, cisza, wygoda.
Masz kilka wariantów do wyboru; Urban Range z 200 km pozycjonowany do dojazdów po mieście i okolicach, oraz wariant „Comfort”, którego zasięg sięga 322 km WLTP.
- Urban Range: akumulator 30,0 kWh (29,4 netto), zasięg WLTP mieszany 212 km
- opcja szybkiego ładowania Urban Range: DC 30 kW (jako opcja)
- czasy ładowania Urban Range (20–80%): 7 kW: 2 h 50, 11 kW: 1 h 55, DC 30 kW: 36 min
- zużycie energii w cyklu mieszanym: 16,7–17,3 kWh/100 km
- Comfort Range (droższa odmiana): akumulator 44,8 kWh, zasięg WLTP mieszany 326 km
BYD Dolphin Surf – najtańszy elektryk z Chin
Cena: 82 700 zł
Dolphin Surf wyróżnia się stylistyką; auto nie przypomina spokojnego, stonowanego mieszczucha, a wyróżnia się naprawdę ciekawym podejściem do estetyki. Słupek C z pikselowym wzorem przypominającym kryształki lodu, pas tylnych świateł LED na całą szerokość oraz reflektory z sześcioma ukośnymi listwami świetlnymi do jazdy dziennej. Brzmi, jak opis auta premium, a tak naprawdę dotyczy samochodu, którego cena nie przekracza 100 000,00 zł.
Auto ładujesz dzięki 85 kW mocy ładowania DC od 10 do 80% w jedynie 30 minut, a do jego obsługi służy obrotowy ekran 10,1″ z integracją Apple CarPlay i Android Auto oraz sterowanie głosowe „Hi BYD”.
- ładowanie DC: do 85 kW, 10–80% w 30 minut, a 30–80% w 22 minuty
- deklarowany zasięg w cyklu miejskim: do 507 km (WLTP miasto)
- ekran centralny: 10,1 cala, obracany; zgodność z Apple CarPlay/Android Auto
- bagażnik: 316 l, po złożeniu siedzeń 1037 l
- bezpieczeństwo: 6 poduszek i ISOFIX + systemy wsparcia kierowcy
Dacia Spring – zdecydowanie najtańszy samochód elektryczny
Cena: 73 500 zł
Kto powiedział, że najtańsze samochody elektryczne nie mogą być komfortowe? Rumuńska Dacia Spring od początku służy nabywcom jako codzienny sposób na jazdę ekonomiczną, ale i wygodną; cztery miejsca, bagażnik 308 litrów i konstrukcja, która ma sprawdzać się w codziennych trasach – i zakupy, i dojazdy do pracy. W aucie stawia się nie na efektowność, a na efektywność i praktyczność: łatwe ładowanie w domu i w publicznych punktach oraz niskie zużycie energii, które przekłada się na równie niewielkie koszty użytkowania.
- Electric 70 (52 kW) oraz Electric 100 (75 kW)
- zasięg WLTP: ok. 222–225 km (mieszany); na stronie modelu: 226 km (mieszany) oraz 315 km (miejski)
- bateria: 24,3 kWh; AC 7,4 kW; DC 30 kW (20–80% w 29 minut), a gniazdo DC 40 kW jako opcja
- bagażnik: 308 l
- multimedia: 10-calowy system (w zależności od wersji)
Podsumowanie – ile kosztuje najtańszy elektryk? Niewiele!
Jak się okazuje, auta z silnikiem elektrycznym zyskują udział w rynku i nie zanosi się tu na żadną negatywną zmianę. Ich popularność wzrasta z roku na rok, a klienci coraz mniej obawiają się wad demonizowanych przez media wielbiące auta spalinowe. Programy rządowych dopłat wspierają w ich zakupie, a coraz pojemniejsze baterie – i to z technologią szybkiego ładowania! – ułatwiają podróże w naprawdę dalekie trasy. Czy więc auta z silnikiem spalinowym mogą zatrzymać rozwój elektromobilności? Nie – bo klienci coraz przychylniej patrzą na cenę ich zakupu.









